"Nowe Jeruzalem" - Odnowa w Duchu Świętym w parafii pw. NNMP

ZNIECHĘCENIE DUCHOWE

Jest wiele pokus czyhających na człowieka idącego drogą duchowego wzrostu.Nikt nie jest wolny od upadku.Sam Kościół jest święty, ale składa się także z wielu grzeszników.Jest to prawda, o której czasem zapominamy.Wielu ludzi w Odnowie zostało dotkniętych obecnością Bożą,olśnionych pięknem Bożej świętości.

Szczególnie pierwszy okres pobytu we wspólnotach Odnowy charakteryzuje się zachwytem i związany jest z przyjemnymi duchowymi przeżyciami.Wiemy jednak,że wiara nie opiera się na niestabilnych uczuciach,ale raczej na łasce Bożej,rozumie i silnej woli.Wiemy również,że po okresie zauroczenia przychodzi czas pustyni,ciemnej nocy,oczyszczenia - jednym słowem czas próby.Rodzi się pytanie: jak przeżyć pozytywnie i z korzyścią ten trudny czas.

Wszyscy mistrzowie duchowi ostrzegają przed tym czasem próby,opisują go i podają wiele rad.

Pierwsza przyczyna wydaje sie prosta:jeżeli wiara jest mało pogłębiana, a zachwycają nas tylko praktyki religijne [np.wspólna modlitwa,ciepła atmosfera],jest to prosta droga do zniechęcenia.Jednak nierzadko zniechęcamy się szybciej,chociażby tylko dlatego, że Bóg nie wysłuchuje naszych modlitw.

Zniechęcenie na modlitwie występuje dość często i może mieć różne przyczyny.Człowiek wierzący nie poddaje się takiemu zniechęceniu,ponieważ sercem,wolą stara się trwać w niej mimo trudności.Bóg odpowiada na nasze modlitwy w swoisty dla siebie sposób.Czasem pozorny brak odpowiedzi jest najlepszą dla nas odpowiedzią i przejawem Bożego miłosierdzia,którego w danym momencie nie zrozumieliśmy.Za każdym razem,gdy się modlimy,stajemy się bliżsi sercu Bożemu.Modlitwa ma bowiem na celu zmianę nie Boga,ale mnie samego.Zwykłe zniechęcenie na modlitwie nie jest grożne,ale trzeba na niej trwać,aby napełniać się Bożą obecnością i dobrem,które z tego płynie.

Jest jeszcze jeden sposób radzenia sobie z duchową nudą.Muszę się po prostu nastawić,że taki okres w moim życiu powinienem przeżyć dla mojego wewnętrznego dobra.

Muszę uświadomić sobie,że jest w tym moim przeżywaniu zniechęcenia jakaś pedagogia,jakiś Boży zamiar,abym stał się lepszy i silniejszy.Chociaż grzech pierworodny osłabił moją naturę,to jednak Bóg pozostawił mnie wolnym i rozumnym,bym panował nad pokusą i grzechem.Przed nami wielcy mistrzowie duchowi przechodzili przez zniechęcenie,znudzenie ciemnej nocy oraz czasu pustyni.Bóg jednakże dla każdego ma własny plan i każdemu daje tyle łaski i siły,aby przejść przez trudny i smutny okres życia.Jeżeli nawet pojawią się łzy,można je również uznać za łaskę.Po nocy,pustyni i smutku nastaje zawsze pogodny i radosny dzień,którego Pan jest ozdobą.