"Nowe Jeruzalem" - Odnowa w Duchu Świętym w parafii pw. NNMP

Bóg nauczył mnie miłości

Mam na imię Ewa i jestem szczęśliwą mamą trzech córek. Chce powiedzieć o tym , jak Bóg uczył mnie kochać i jak ja doświadczam miłości Bożej na co dzień.

            Wychowałam się w rodzinie katolickiej. Rodzice troszczyli się o mnie, o moje wykształcenie, byt materialny i przez to wiedziałam, że mnie kochają, ale nigdy mi tego nie powiedzieli, nie pamiętam żeby przytulali mnie do siebie. Uważałam wówczas, że tak ma być, chociaż wewnętrznie miałam głębokie pragnienie miłości, którą ktoś mi okaże, o tym że Bóg mnie kocha nigdy nie słyszałam.

            I tak weszłam w dorosłe życie, nie lubiłam się witać z ludźmi, przytulać. Przyszło życie małżeńskie i wielka radość, że kocham i jestem kochana. Ludzka miłość szybko zawiodła, mąż odszedł do innej kobiety. Miałam żal do Pana Boga, że mi nie pomaga. Było mi bardzo ciężko, dużo płakałam nie umiałam się cieszyć. I taki wrak człowieka trafiłam na Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy w Duchu Świętym. Usłyszałam wówczas, że Bóg mnie kocha taką jaka jestem, że On mnie nigdy nie zostawi, że dla Niego jestem ważna i piękna. Nie wierzyłam w to, ale w domu postanowiłam wykrzyczeć Bogu tę Jego „dziwną” miłość, jak Ty mnie kochasz – mówiłam – skoro pozwalasz na cierpienie swojemu dziecku. Bóg cierpliwie słuchał. Po tym burzliwym spotkaniu z Jezusem poczułam pokój w sercu, czułam, że ktoś delikatnie pochyla się nade mną, przytula. Zapragnęłam częstych spotkań z Jezusem i poprosiłam Go, żeby pokazał mi swoją miłość do mnie w życiu codziennym, bo ja jej nie widzę. Bóg otwierał moje oczy poprzez ludzi i wydarzenia zaczęłam widzieć Jego troskę o mnie o moją rodzinę. Zapragnęłam i ja kochać Jezusa i ludzi. Jezus uczył mnie tej miłości poprzez Słowo Boże, rekolekcje, kapłanów, modlitwy innych za mnie, książki, wspólnotę.

Dziś jestem innym człowiekiem. Mam pokój w sercu, jestem głęboko przekonana, że Jezus mnie kocha, że dla Niego jestem ważna, że się Jemu podobam, że na Jego miłość nie muszę zasługiwać. Jezus zmienił mnie. Dziś lubię przytulać się do ludzi, staram się pochylać nad nieuleczalnie chorymi z miłością. Zmieniła się moja postawa w okazywaniu miłości moim córkom. Dziś częściej mówię, że je kocham. Przez cały czas pracuję z łaską Bożą nad oczyszczaniem mojej miłości z egoizmu, pychy bo jestem człowiekiem słabym i mam też swoje upadki, ale wiem, ze Jezus mnie wtedy nie opuszcza i zawsze kocha. Dziś ufam Jezusowi, wierzę w Jego miłość i pragnę innym dawać miłość.I Was kochani zachęcam wszystkich aby odważyli się zaryzykować i uwierzyli, że Jezus naprawdę nas kocha i życie z Nim jest szczęśliwe. Chwała Panu